EXPRESS SHIPPING! 10% discount on first purchases!
Suplementacja

BCAA – kto tak naprawdę ich potrzebuje?

  • 3416 odsłon
  • 0 komentarzy

Aminokwasy BCAA to dotąd jeden z najczęściej kupowanych suplementów przez sportowców różnych dyscyplin, jak również przez osoby ćwiczące rekreacyjnie. W ostatnim czasie suplement jest krytykowany przez bardzo wiele osób, z powodu publikacji naukowej która pokazuje, że suplementacja bcaa nie niesie oczekiwanych od niej korzyści. Jak jest naprawdę?

Mnie dziwi trochę, że ludzie którzy dotąd kupowali, stosowali i polecali BCAA (chyba nie bez powodu?), nagle po ukazaniu się wspomnianych badań, zmieniły zdanie o 180 stopni i mocno je krytykują. Nie będę tutaj przepisywał formułek z internetu, ani powoływał się na to, że sportowcy od lat używali BCAA i byli zadowoleni z efektów, ponieważ to tak naprawdę żadna argumentacja, która powinna skłonić osobę ćwiczącą do ich zakupu.

W mojej ocenie musimy spojrzeć nieco szerzej na ten temat i nie odpowiadać na pytanie – "czy warto suplementować BCAA?" – a raczej zadać sobie pytanie – "czy JA potrzebuję suplementacji BCAA?". I każdemu z Was polecam zadać sobie to pytanie przed zakupem każdego suplementu.

Zacznę może od tego, że bardzo częstym zjawiskiem jest to, że ktoś trzyma dietę "na oko" lub regularnie mocno ją nagina. Nierzadko ktoś imprezuje, o ile w samym wyjściu ze znajomymi nie widzę nic złego, o tyle wiele osób zarywa noc i suto ją zakrapia alkoholem. Jeszcze inne osoby regularnie zarywają nocki i to nie z powodu pracy czy obowiązków rodzinnych, a po prostu spędzając czas przy komputerze. Masa osób nie ćwiczy nawet na 80% swoich możliwości. Odpuszczają, gdy tylko mają słabszy dzień. Nie podnoszą sobie poprzeczki z treningu na trening, czy też tracą czas na treningu rozmawiając z kolegami lub pisząc SMSy z ukochaną. Czy takie osoby, które zaniedbują totalne podstawy, powinny suplementować BCAA? Suplement to dodatek. Dodatek do diety. Dodatek do podstaw! W takich okolicznościach nie warto... to tak, jakby wlać najlepszy olej do samochodu, który ma zepsuty silnik. Nic to nie da.

Osoby już nieco bardziej sumienne, ale trenujące 3-4x w tygodniu, po 45-60min, typowo rekreacyjnie, dużo lepiej wyjdą na tym jak dopilnują diety i będą spożywać odpowiednią ilość białka w ciągu dnia. Tu nie ma nic bardzo ciężkiego, nie jest to wyczyn i nie jest to poziom, który mocno obciąża organizm. Więc nie potrzeba dodatkowego "wspomagania" BCAA.

Osoby trenujące już bardzo poważnie, czy to na poziomie wyczynowym, zawodniczym, czy po prostu na poziomie zbliżonym do takiego - mogą one już rozważyć suplementacje BCAA w określonych warunkach.
Poziom wyczynowy to taki, gdzie organizm pracuje na najwyższych obrotach. Nie są to dla niego naturalne warunki, a musi im sprostać. Oczywiście rozrzut w poziomie tego rodzaju wysiłku też jest spory, zależy od uprawianej dyscypliny sportu, czasu trwania treningu, ilości treningów w skali tygodnia itd. O ile w okresach, kiedy mamy nadwyżkę kaloryczną, nasze treningi nie są przesadnie długie, a ich liczba w skali tygodnia też nie przekracza 5-6 jednostek, BCAA nie będzie jakimś szalenie istotnym produktem. Dużo bardziej pomocny będzie komplet aminokwasów niezbędnych, egzogennych EAA. Sam korzystam np. z tych produktów:

ADAM SUKER POLECA:

BioTech EAA Zero - 330g
80,00 PLN
Zobacz Produkt
Activlab EAA Xtra - 500 g
52,99 PLN
Zobacz Produkt

Inną, dobrą opcją, będzie zainwestowanie w dobrej jakości odżywkę białkową i korzystanie z niej około treningowo.

Kiedy więc warto używać BCAA?
BCAA warto uwzględnić w swojej suplementacji w okresie, kiedy wysiłku w skali tygodnia mamy bardzo dużo, kalorii już bardzo mało i trwa to jakiś czas. Organizm praktycznie cały czas jest w stanie deficytu, niedobory energetyczne rosną z dnia na dzień. Wówczas spada nasza wydolność, siła, w dłuższym okresie czasu także masa mięśniowa. Wszystko się ze sobą wiąże, mniejsza siła = mniejszy bodziec do utrzymania masy mięśniowej, długotrwały deficyt kaloryczny = mniej glikogenu mięśniowego, nie rzadko zaburzenia gospodarki mineralnej, w poważniejszych przypadkach problemy z układem hormonalnym.
Wtedy wspomaganie okołotreningowo suplementem zawierającym aminokwasy BCAA ma sens.
Raz, że BCAA i jego wpływ na tryptofan, opóźnia uczucie zmęczenia, co przekłada się na jakość treningu, dwa że bcaa służa energetycznie naszemu organizmowi w czasie wysiłku.
Spotkałem się z opiniom, że to najdroższy izotonik na świecie. W pewnym sensie tak jest, ale mimo to uważam, że nadal taki suplement może być przydatny i to szczególnie w okresie intensywnej redukcji tkanki tłuszczowej.
Opisze to na przykładzie chłopaka, który startował w zeszłym roku w kategorii męskiej sylwetki.
Chłopak trenował siłowo 5-6x w tygodniu, dodatkowo wykonywał 2 długie sesje trening aerobowego dziennie w szczycie sięgające nawet do 45-60min. Jak łatwo można policzyć trenował aż 3 godziny dziennie.
Jego dieta w pewnym momencie zawierała 2 tysiące kalorii, co dla młodego umięśnionego chłopaka, trenującego 3 godziny dziennie to prawie nic, bo w czasie treningów przepalał większość z tego. Można śmiało powiedzieć, że jego organizm znajdował się w stanie skrajnej głodówki.
Mimo takich okoliczności, chłopak całkiem dobrze wyglądał, masa mięśniowa też jakoś na tym nie cierpiała. Okazało się, że używa dosyć sporo BCAA, przed i po każdym treningu a dawki BCAA sięgały 60-80g dziennie. Jestem przekonany ze organizm w takich okolicznościach czerpał energie z tych aminokwasów a nie z mięśni. Im bardziej odłuszczeni jesteśmy, tym organizm już mniej chętnie pozbywa się tłuszczu, a im bardziej umięśnieni jesteśmy, tym chętniej organizm będzie pozbywał się masy mięśniowej. W sytuacji, gdzie znajdował się w stanie głodówki, tłuszczu nie było już za wiele, to organizm w myśl, że tłuszczu i tak mam nienaturalnie nisko, a mięśni mam za dużo a do tego są one bardzo energochłonne, powinien w jakimś stopniu „spalać” mięsnie. Tak się nie działo.

Jak myślicie czy ten chłopak w tym momencie narzekał na to że kupuje „najdroższy izotonik”? Oczywiście że nie i gdyby znowu znalazł by się w tej sytuacji również korzystałby z BCAA.

Czy gdyby używał zamiast BCAA izotoniku to efekt byłyby taki sam? Trudno powiedzieć. Przygotowując sobie izotonik samemu narzucamy sobie ilość węglowodanów jaką przyjmiemy. Spożywając BCAA organizm zamieni na glukozę taką ilość aminokwasów jaką będzie potrzebować nie więcej.
Różnice pewnie będą nie wielkie, ale trzeba także pamiętać o psychice zawodnika. Sama świadomość tego, że na mocnej redukcji pije na treningu cukier, już rodziło by różne myśli

Adam Suker
Ambasador Bodypak, Mistrz Polski i Europy

Blog jest napisany w celach informacyjnych. W żaden sposób nie służy do stawiania diagnozy, czy sugerowania metod leczenia. Pamiętaj, że artykuły zamieszczone na tej stronie nie stanowią fachowej porady medycznej (lekarskiej, farmaceutycznej itp.). Osoby czytające tę stronę internetową powinny przed podjęciem decyzji leczenia skontaktować się z lekarzem lub farmaceutą. Na tej stronie nie ma informacji o lekach, a wszystkie preparaty to suplementy diety.

© UWAGA - ARTYKUŁ AUTORSKI BODYPAK - kopiowanie oraz rozpowszechnianie artykułów zamieszczonych w sklepie BODYPAK.PL jest zabronione!
Zgodnie z Ustawą z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (Dz. U. z 2006 r. Nr 90, poz. 631 z późn. zm.)

Komentarze (0)
Zobacz
Dodaj Własny
Wyślij

Mogą Cię zainteresować wybrane produkty:

Sport Definition BCAA Definition - 465g
85,00 PLN
Zobacz produkt
6PAK Nutrition BCAA PAK - 400g
69,00 PLN
Zobacz produkt
BioTech BCAA Zero - 360 g
63,90 PLN
Zobacz produkt
Porównaj produkty
0
Usuń z porównania
Ukryj
Wyczyść