EXPRESS SHIPPING! 10% discount on first purchases!
Suplementacja
Trening

Byłem silniejszy, to były tylko myśli i chęci z którymi mocno walczyłem. Metamorfoza Marcina!

  • 1823 odsłon
  • 0 komentarzy

Dnia 12 września 2016 roku rozpocząłem walkę ze swoją otyłością zapoczątkowaną zmianą nawyków żywieniowych. Do treningów na siłowni byłem negatywnie nastawiony z obawy o powrót objawów zwyrodnień kregosłupa odcinka lędźwiowego, przez które przez prawie pięć miesięcy nie mogłem chodzić i wykonywać podstawowych czynności życiowych, a większość czasu spędziłem w łożku. Oprócz zwyrodnień kregosłupa walczyłem również z kamicą nerkową która na tą chwile od momentu zmian ustąpiła. Aktywność fizyczna i zmiana trybu życia bo tak to mogę nazwać patrząc na wiele zmian, które wprowadziłem, doprowadziła do ustąpienia bądz wyleczenia chorób jak i objawów które mi dolegały. Śmiało mogę stwierdzić że ból kregosłupa odszedł w niepamięć bez żadnych zabiegów, zrzucenie nadmiernego balastu z brzucha i treningi wzmocniły całe ciało i jestem innym człowiekiem.

Był to dokładnie poniedziałek waga na czczo pokazywała 98kg, pierwszy dzień z odstawieniem słodyczy, słodkich napoji,alkoholu, fast foodów. Przygotowałem posiłki według zaleceń znajomego który od pewnego czasu dawał mocne znaki abym coś ze sobą zrobił, cos zmienił, przeszedł na tą 'czystą stronę" po prostu wziął się za siebie. Osobiscie nie widziałem w swoim wyglądzie nic złego, po prostu byłem do niego przyzwyczajony. Myśl o jakiejś diecie czy treningach, to nie było dla mnie. Spróbowałem przygotować posiłki według zaleceń. O dziwo śniadanie - jajecznicza na boczku, a nie jak myslałem na początku dwa wafelki z kawą. Kolejne kasza z mięsem i warzywami.. hmm a gdzie kebab?! Ja byłem silniejszy, to były tylko myśli i chęci z którymi mocno walczyłem, bo początki były na prawdę bardzo ciężkie. Dla mnie wypicie szklanki wody zamiast soku było jak kara a teraz bez wody nie wyobrażam sobie swojego dnia. Odżywianie było bardzo solidnie przestrzegane przeze mnie, dopiero po długim czasie zacząłem wprowadzać tzw' cheat meal" który miał na celu pobudzić metabolizm i dać psychicznie odpocząc i nacieszyć się czymś innym. Przygotowywanie posiłków było z początku czasochłonne, bo niestety trzeba było sie na to przestawić. Zawsze pomagała mi najbliższa osoba mojego serca, moja Angelika. Wspierała, pomagała i dawała energii w każdej chwili zwątpienia. Przez prawie rok czasu robiłem poranne treningi cardio, a wieczorem treningi siłowe pod okiem osoby doświadczonej o której wspomniałem na początku. Zacząłem się tym dość mocno interesować,szukać dodatkowej wiedzy, oglądać i śledzić osow Social Mediach, czytać ich artykuły. Po kilku miesiącach diety i zapoczątkowania treningów kupiłem kilka suplementów które miały na celu uzupełnianie mojej diety i pomoc w osiągnieciu celu redukcji tkanki tłuszczowej.

Było to między innymi białko serwatkowe, aminokwasy bcaa, glutamina, kofeina i l-karnityna czy czasem shoty przedtreningowe. Wiele z nich stosuję nadal bądź wrzucam sporadycznie dla urozmaicenia treningu bądz uzupełnienie diety.

Aktualnie waże 86kg, jedna osoba stwierdzi że to tylko 12kg a widać róznicę i będzie miała rację bo redukcja tkanki tłuszowej odbywała się rownież z budową masy mięsniowej. Byl moment, że waga spadła aż do 79kg. Można powiedzieć, że faktycznie byłem tym co jadłem. Nigdy bym nie pomyślał że będę wstawać o 6 rano,robić jedzenie, a o 8 zaczynać trening idąc później jeszcze na drugi wieczorem. Gdy nie mialem juz sił to wyobrażałem sobie że patrzą na mnie osoby które we mnie nie wierzyły,które śmiały się z noszenia pojemników i bycia na "diecie" i dawałem radę a teraz to ja się smieję, gdy pytają jak to zrobiłeś?!

Mowili ,że nie dam rady,właśnie dlatego spróbowałem i dlatego mi sie udało,nie poddałem się. Ja cieszę się ogromnie że wygrałem. Wygrałem z samym sobą. Uwierzcie mi - wszystko da sie zrobić... nie ma czegos takiego jak brak czasu,jest tylko brak motywacji...wiem jakie to uczucie, gdy się poddaję,teraz chce zobaczyć jak to jest kiedy tego nie zrobię. Moje życie od września zmieniło się nie do poznania. Siłownia stała się dla mnie pasja, która uczy mnie walki z samym sobą, determinacji, pokory i wytrwałośći w dążeniu do celu. Zaraziłem się tym na tyle że dziś mam ukończone kilka szkoleń i kursów miedzy innymi żywienie i suplementacja, czy teoria i metodyka treningowa. Ślędzę cały fit świat, interesuję się tym,czytam, oglądam – złapałem bakcyla na całego. Walka trwa nadal i to na jeszcze większych obrotach, bo niestety nadmiar tkanki tłuszczowej w okolicy pasa był na tyle duży, że skóra nie wciągnęła się na tyle, aby lepiej odkryć brzuch, więc osobiście mocno walczę dalej, bo jest jeszcze troszkę pracy. Cel który sobie tym razem postawiłem zostanie małą tajemnicą ale gwarantuję, że jeszcze mnie gdzieś usłyszycie i zobaczycie.

Promotorzy BODYPAK
Pasjonaci sportów i zdrowego stylu życia

Blog jest napisany w celach informacyjnych. W żaden sposób nie służy do stawiania diagnozy, czy sugerowania metod leczenia. Pamiętaj, że artykuły zamieszczone na tej stronie nie stanowią fachowej porady medycznej (lekarskiej, farmaceutycznej itp.). Osoby czytające tę stronę internetową powinny przed podjęciem decyzji leczenia skontaktować się z lekarzem lub farmaceutą. Na tej stronie nie ma informacji o lekach, a wszystkie preparaty to suplementy diety.

© UWAGA - ARTYKUŁ AUTORSKI BODYPAK - kopiowanie oraz rozpowszechnianie artykułów zamieszczonych w sklepie BODYPAK.PL jest zabronione!
Zgodnie z Ustawą z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (Dz. U. z 2006 r. Nr 90, poz. 631 z późn. zm.)

Komentarze (0)
Zobacz
Dodaj Własny
Wyślij

Mogą Cię zainteresować wybrane produkty:

Activlab Machine Man Burner - 120 kaps.
36,99 PLN
Zobacz produkt
Essence Nutrition Caffeine - 120 tabl.
19,00 PLN
Zobacz produkt
Porównaj produkty
0
Usuń z porównania
Ukryj
Wyczyść