Trening w warunkach domowych - mięśnie nóg
Na wstępie należy podkreślić, iż rola treningu w warunkach domowych nie ma na celu przygotować Nas do wyjścia na scenę i nie zrobimy też dzięki niemu fenomenalnie dociętej formy na lato, jednakże co najważniejsze – wspomoże on na pewno zaczęte redukcje, podtrzyma efekt masy, a najogólniej ujmując – nie pozwoli Nam utracić efektów, na które dość ciężko pracowaliśmy przed pojawieniem się obecnej sytuacji.
Ten artykuł przeczytasz w 6 minuty.
Spis treści
Czego dowiesz się w tym artykule?
-
Trening w warunkach domowych – o czym powinniśmy wiedzieć;
-
Mięśnie nóg – przybliżenie budowy;
-
Sprzęt i wyobraźnia;
-
Przykłady ćwiczeń.
Trening w warunkach domowych
Na wstępie należy podkreślić, iż rola treningu w warunkach domowych nie ma na celu przygotować Nas do wyjścia na scenę i nie zrobimy też dzięki niemu fenomenalnie dociętej formy na lato, jednakże co najważniejsze – wspomoże on na pewno zaczęte redukcje, podtrzyma efekt masy, a najogólniej ujmując – nie pozwoli Nam utracić efektów, na które dość ciężko pracowaliśmy przed pojawieniem się obecnej sytuacji.
Co najważniejsze, nie oczekujemy cudów. Ale aby i one kiedyś nastały – musimy podtrzymywać mięsień w dobrej kondycji, gdyż jak dobrze już wiemy – sporty siłowe wymagają czasu i efekty otrzymujemy w procesie długofalowym. Nie ujmując, trening w warunkach domowych jest możliwy – mniej lub bardziej zaawansowany, a wszystko zależy oczywiście od dostępności miejsca, sprzętu i prio – chęci.
Mięśnie nóg
Skupimy się na mięśniach nóg, a szczególnie na mięśniach pośladka, dwugłowym, czworogłowym (spłycając temat anatomii). Mówiąc o treningu „na pośladki” – zawsze pod tym pojęciem kryje się taśma tylna kończyny dolnej – czyli zakres ten obejmuje m. pośladków, m. dwugłowy, łydka. Największą uwagę przedłożę na pierwsze dwa wyżej wymienione. Każdy posiada inny „zestaw” priorytetowy – kobiety szczególną wagę przykładają do tylnej części kończyn dolnych, z mniejszym (ale także!) nastawieniem na m. czworogłowy. Nie będzie tutaj rozpatrywana łydka.
Sprzęt i wyobraźnia
To co nas ogranicza to oczywiście wyobraźnia. Jednakże minimum sprzętowe jakie potrzebujemy aby trening był efektywny chociażby w średnim stopniu to gumy – mi-bandy, powerbandy, taśmy. Zakres cenowy online jest naprawdę przybliżony, różnorodność polega przede wszystkim na oporze gumy i tym samym – na wyborze jej koloru. Polecam zaopatrzyć się w zestaw – praktycznie. A całość na pewno będzie wykorzystana nie raz.
Do podstawowych elementów należy też mata (nie wspominając o elementach treningu aerobowego np. skakanka, skupimy się jednakże na treningu oporowym czy siłowym). Dalej musimy po prostu spojrzeć w portfel i przeanalizować czy inne materiały będą Nam niezbędne. Jeżeli aktywność siłowa towarzyszy Nam nie od dzisiaj, polecam jednak pokłonić się nad jakimkolwiek sprzętem. To taka mała inwestycja w siebie.
Tak więc, dalej – hantle, hantelki, obciążenia. Składane, montowane, stałe – w zależności od budżetu, miejsca składowania czy przeznaczenia. Koszt zestawu podstawowego (gryfy, zaciski, „talerze”), z których można „skręcić” dwie hantle to 100-200 zł. Ceny podaję z pierwszego lepszego sklepu/forum. Można nabyć je taniej, można drożej. Analizujemy jednak same elementy do treningu. Tym tropem można pokusić się o gryf długi + obciążenie (stosowany np. do siadów, a wraz z ławką – do wyciskania – jednakże osobiście nie uważam tego za obligo).
Kolejny – kettle. Z racji ceny, polecam 1 solidny, z ciężarem w przedziale 16-20 kg. Przy dodaniu gum oporowych – można w bardzo dobry sposób przetrenować mięsień pośladkowy. Kettel możemy zastąpić składanymi hantlami z punktu wyżej – wyobraźnia.
Obciążenie zakładane na nogę/nadgarstki – w przypadku treningu dołu, uważam że bardzo przydatne. Zastępuje wypychanie na Smith w podporze, odwodzenie nóg, wypychanie na maszynie (pośladek) a nawet uginanie nóg (dwugłowy). Przy dobrym wkomponowaniu poszczególnych ćwiczeń w trening – praktycznie 3-4 z nich można spokojnie wykonać na ww. obciążeniach – gwarantuję, iż będzie przyjemnie „bolało”!
Piłka fitness – nie jest niezbędna, ale poniżej podam przykład ćwiczenia, które pięknie działa na chociażby m. dwugłowy.
Oczywiście, jeżeli ktoś zainwestował w swoją minj-siłownię lub posiada sprzęt na poziomie prowizorycznych wyciągów czy ławek – na pewno może wykonać trening w postaci zaawansowanej (zakładając np. że posiada szereg obciążeń, by wykonać w pełni solidny trening).
Elementy podane powyżej wystarczają w zupełności by trening (tutaj rozpatrywany trening dołu) odbył się bez zarzutów. Mało tego, sama jestem ograniczona do wyżej wymienionych elementów i możecie mi wierzyć na słowo – sprawdzają się w 100%.
Przykłady ćwiczeń
Tutaj można pisać książkę, prócz tego że każdy/a z Nas jest inny/a – należy też skupić się na posiadanym sprzęcie, miejscu, ograniczeniach czasowych, stażu treningowym i wielu innych pośrednich aspektach. Jednakże każda aktywność i każdy trening wnosi do naszej sylwetki nowe „bodźce” (jakkolwiek by tego nie ująć) oraz przypływ endorfin, a obecnie chyba tego Nam najbardziej wszystkim trzeba.
Każdy trening winniśmy zacząć od rozgrzewki: truchtu, marszu, skakanki, kto posiada bieżnie lub rowerek stacjonarny – może ich śmiało użyć. Dalej (analizując iż skupiamy się na treningu nóg), tą partię mobilizujemy do działania oraz rozgrzewamy. Możemy tutaj użyć gum – bandów, możemy działać z lekkim obciążeniem (wszelkie odwodzenia, przywodzenia, glute bridge itp. w wersji 3 x 15). Jest to wstęp więc nie szarżujemy z objętością i obciążeniem.
Wsad Naszego treningu może wyglądać następująco:
- Siad sumo/goblet sumo + Keitel/obciążenie w postaci hantli (inny ciężki przedmiot – kiedy naprawdę nie mamy żadnego sprzętu fitness) i/lub gumy oporowe na wysokości ud, nad kolanami.
- Single leg curl (można wygooglować) na piłce do fitness – jedno z ulubionych!
- Hip trust z mini – bandami + obciążenie na wysokości miednicy (składane hantle, hantelki, Kettel, inne), glute bridge, hip trust na jednej nodze itp.
- Forg pump – zasada jak wyżej
- Odwodzenie, przywodzenie – z gumami, z obciążeniem
- Unoszenie wyprostowanej nogi w klęku podpartym – obciążenie zamocowane na kostce, można również bez (+ świadome spinanie pośladka)
- Unoszenie zgiętej nogi w bok + guma(lub bez niej) + obciążenie na nogę
- Wykroki (chodzone, jeżeli mamy przestrzeń lub w miejscu), zakroki.
- Wchodzenie na skrzynię/krzesło
- Martwy ciąg na prostych nogach, rymański martwy ciąg, martwy ciąg na jednej nodze – wszelkie wariancje z hantlami czy Kettlem
Możliwości, wariancji i zamienników jest mnóstwo. Wszystko zależy od Naszych chęci, dyspozycyjności, pomysłu na ilość czy częstotliwość treningów. Dobre połączenie ćwiczeń, sukcesywność i zaangażowanie przyniosą na pewno korzyści – o wiele większe, niż przesiadywanie na kanapie
Powiązane produkty
Zobacz inne artkuły w kategorii Trening
Przeczytaj więcej artykułówSen a metabolizm – jak brak snu spowalnia przemianę materii
Masz dopiętą dietę, trenujesz regularnie, liczysz kalorie… a mimo to redukcja stoi w miejscu? Do tego ciągłe zmęczenie, podjadanie wieczorem i brak kontroli nad apetytem? W praktyce bardzo często problem nie leży ani w treningu, ani w planie żywieniowym – tylko w śnie. Sen a metabolizm to zależność, która wciąż jest niedoceniana. A to właśnie brak snu potrafi rozjechać hormony, zwiększyć głód, obniżyć spontaniczną aktywność i sabotować spalanie tkanki tłuszczowej – nawet jeśli „na papierze” wszystko robisz dobrze.
Jak ograniczyć kawę? Poznaj sprawdzone sposoby
Poranna kawa, potem druga „dla rozruchu”, trzecia przed treningiem, czwarta, żeby przetrwać popołudnie. Jeśli brzmi znajomo, to nie jesteś wyjątkiem. Problem zaczyna się wtedy, gdy kawa przestaje być wsparciem, a staje się koniecznością. Pojawiają się spadki energii, rozdrażnienie, problemy ze snem, a mimo to dalej sięgasz po kolejną filiżankę. Wtedy naturalnie pojawia się pytanie: jak ograniczyć kawę, żeby odzyskać kontrolę nad energią i samopoczuciem? To nie jest artykuł o tym, że kawa jest zła. Jest o tym, kiedy przestaje działać na Twoją korzyść – i co z tym zrobić w praktyce.
Metabolizm a hormony – rola tarczycy, insuliny i kortyzolu
Hormony odgrywają ważną rolę w regulacji metabolizmu – wpływają na tempo spalania kalorii, apetyt, magazynowanie energii i skład ciała. Dla osób dążących do redukcji tkanki tłuszczowej lub budowy masy mięśniowej zrozumienie, jak hormony tarczycy, insulina i kortyzol wpływają na gospodarkę energetyczną organizmu, może być kluczem do uzyskania oczekiwanych efektów. Sprawdź, jak hormony wpływają na metabolizm, kiedy realnie utrudniają osiągnięcie celu, a kiedy są tylko wygodnym wytłumaczeniem.
Jak działa metabolizm? Procesy anaboliczne i kataboliczne
Metabolizm najczęściej kojarzy nam się po prostu z „szybkim” lub „wolnym” spalaniem kalorii. W rzeczywistości to złożony układ reakcji chemicznych zachodzących w naszym organizmie, które decydują o tym, jak pozyskujemy energię, budujemy tkanki i funkcjonujemy. Zrozumienie, jak działa metabolizm oraz jaką rolę odgrywają procesy anaboliczne i kataboliczne, jest niezbędne dla osiągnięcia celów, zarówno w budowie masy mięśniowej, jak i redukcji tkanki tłuszczowej. Sprawdź, czym jest i jak poprawić metabolizm.